Łazienka w marmurach, drewnie i złocie

Łazienka jest takim miejscem, które zwykle trudno samodzielnie „poukładać”. W jednym miejscu spotyka się hydraulika z elektryką. Do tego płytki, armatura i ceramika. W obliczu wyzwania pt. remont łazienki, nie wiadomo od czego zacząć. Warto zacząć od potrzeb.


Od pary sympatycznych, młodych ludzi mieszkających na warszawskich Bielanach dostałam zlecenie na łazienkę, w której będą mogli swobodnie korzystać z umywalki, bez przepychania się. Do tego na małej przestrzeni miała znaleźć się pralka z miejscem na przechowywanie detergentów i wygodny prysznic. Aaaa i jeszcze miejsce na odkładanie rzeczy. A wszystko w stylu z pogranicza modernu, dalekiej Skandynawii i vintage.


Postawiliśmy na podstawowe materiały, ale idealnie do siebie pasujące. Do tego ich połączenie pachnie delikatnie luksusem. Marmurowy blat pod dwiema umywalkami (każdy ma swoją) koresponduje z płytami Pietra Santa pod prysznicem. Betonowa podłoga gładko wchodzi pod prysznic i stanowi jedną całość. Drewno z kolei znalazło się na szafce pod umywalką i jako wykończenie półki pod lustrami. No i te owalne lustra w połączeniu ze złotą armaturą oraz lampami na złotych kablach to wisienki na torcie!

  • Powierzchnia

    6 m2

  • Wyzwanie

    W małej łazience miała zmieścić się podwójna umywalka, duży prysznic i pralka z miejscem do przechowywania. Właścicielom zależało na spokojnym, równoczesnym korzystaniu z łazienki, szczególnie o poranku.